Umów się na wizytę
22 436 83 50
czynne 7 dni w tygodniu
umow sie

08.02.2019

Mobbing jest jak gotowanie żaby (wywiad)

Magdalena Pach, psycholog, psychoterapeuta Centrum Terapii Dialog przybliża nam temat mobbingu. Opowiada m.in. o tym, kiedy można mówić o mobbingu w pracy, jak wyniszczający wpływ na zdrowie człowieka ma długotrwałe nękanie, oraz podpowiada, jak wyrwać się z toksycznej relacji w pracy, i znów zacząć żyć pełnią życia.
 
photo
Magdalena Pach
Psycholog, psychoterapeuta Centrum Terapii Dialog 
 
Media alarmują, że mobbing to masowe zjawisko w Polsce. Choć wciąż niewiele osób decyduje się na zgłoszenie takich nadużyć odpowiednim instytucjom, szacuje się, że nawet co szósta osoba w Polsce mogła być ofiarą dyskryminacji lub mobbingu, a co trzecia osoba wskazuje, że była świadkiem takiego zdarzenia. Czy obserwuje Pani tę niepokojąca tendencję także w gabinecie?
 
Niestety tak. Coraz częściej zgłaszają się do mnie pacjenci skierowani przez lekarzy psychiatrów, do których trafili od innych specjalistów. Szukają oni pomocy dopiero wtedy, kiedy ich organizm odmawia posłuszeństwa – dramatycznie pogarsza się ich stan zdrowia i żaden z lekarzy nie potrafi wyjaśnić przyczyn tego zjawiska. Najczęściej osoby te skarżą się na bóle w klatce piersiowej niewiadomego pochodzenia, nadciśnienie tętnicze, drżenia ciała, bóle kręgosłupa czy zespól jelita drażliwego. Nie ma żadnego uzasadnienia medycznego tych dolegliwości. W ten sposób nasze ciało reaguje na trudne emocje, zwłaszcza pierwotny lęk, który osoby odczuwają każdego dnia, właśnie w miejscu pracy. Jeśli wcześniej taka osoba nie została nauczona np. przez rodziców, jak wyrażać takie emocje, wówczas ich nagromadzenie powoduje, że organizm zaczyna się buntować. Ofiary mobbingu mają trudność z połączeniem tego, co się dzieje z ich ciałem, ze stresem, na jaki są narażani na co dzień w pracy. Trafiają do gabinetu z utraconym poczuciem bezpieczeństwa, pragną odzyskać spokój i sprawczość we własnym życiu. Są przerażone tym, że uwikłały się w taką sytuację, pozwoliły sobie na takie traktowanie, boją się, że taki stan będzie długotrwały i trudny do zmiany. Są w dużym lęku, który odbiera im możliwości racjonalnego myślenia. Bardzo potrzebują wyjść z izolacji i opowiedzieć o swoim problemie. Naszym zadaniem w gabinecie staje się wówczas zrozumienie, jaki był mechanizm uwikłania się w taką sytuację, urealnienie tej sytuacji poprzez zmianę perspektywy, z jakiej na nią patrzymy, uwolnienie z poczucia winy i poszukiwanie w skrzywdzonej osobie zasobów, jak to zmienić.
 
 
Pod jaką postacią najczęściej występuje mobbing? Kiedy można mówić o mobbingu w pracy?
 
Mobbing to rodzaj przemocy psychicznej. Oznacza działania lub zachowania, które są skierowane do lub przeciwko pracownikowi i polegają na długotrwałym i uporczywym zastraszaniu i nękaniu pracownika. Są to zachowania intencjonalne, czyli zmierzają do określonego celu. Może nim być wzbudzenie lęku lub poczucia winy. To sprawia, że poczucie wartości takiej osoby bardzo się obniża, przestaje ona wierzyć w swoją przydatność zawodową oraz sprawczość we własnym życiu.
Aby można było mówić o mobbingu, nękanie i zastraszanie powinno trwać minimum pół roku, pracownik w tym czasie jest izolowany od zespołu, wykonuje pracę poniżej kwalifikacji bądź liczba zadań przekracza jego możliwości. Mobbingiem można zatem nazwać każde stosowane długo i systematycznie techniki mające na celu poniżenie, upokorzenie, przekreślenie dobrego imienia oraz zniszczenie emocjonalne pracownika. Ofiary mobbingu ponoszą ogromne szkody takich działań, zarówno w sferze psychicznej, jak i somatycznej.
 
 
O jakich szkodach Pani mówi? Jaki wpływ na zdrowie i jakość życia ofiary ma mobbing?
 
Przeżywanie zagrożenia i strachu, którego źródłem jest mobbing, niezależnie od rodzaju i formy stosowanej przemocy, powoduje, że osoby krzywdzone ponoszą wiele konsekwencji w różnych sferach życia. W sferach dotyczących emocji, zdrowia, myśli i przekonań, zachowań oraz kontaktów z innymi. Zdarza się też, że pod wpływem długotrwałych działań przemocowych doznają zmian osobowościowych. Zmiany osobowości charakteryzują się między innymi stałą wrogością i nieufnością w stosunku do świata, społecznym wycofaniem, stałym uczuciem pustki czy doświadczaniem przewlekłego napięcia. Nękanie, zastraszanie, poniżanie, które trwa przez miesiące czy lata, powoduje opłakany stan psychofizyczny ofiar. Długotrwały stres związany z prześladowaniami może skutkować bólami głowy, kłopotami ze snem, problemami z koncentracją, stanami lękowymi, wyczerpaniem emocjonalnym, stanami depresyjnym i lękowymi, a także obniżeniem jakości pracy.
Za tym idą również choroby fizyczne – w tym wrzody żołądka, udary, zawały, nawroty chorób nowotworowych. U niektórych ofiar w ostatniej fazie mobbingu może pojawić się zespół stresu pourazowego, porównywany do stanu psychicznego osób, które przeszły doświadczenia obozów koncentracyjnych. Ofiary często przebywają na zwolnieniach lekarskich, a ich system odpornościowy nie funkcjonuje prawidłowo. Trudne sytuacje, jakie pacjenci przeżywają w pracy, przenoszą się również na relacje z najbliższymi, co skutkuje konfliktami w rodzinie, dramatem dzieci, ograniczeniem kontaktów z przyjaciółmi, izolacją od świata. Osoby mobbingowane, chcąc przynajmniej częściowo załagodzić skutki stresu, nierzadko sięgają po alkohol czy narkotyki. Bardzo często potęguje to jedynie istniejące dolegliwości. Dlatego ofiary mobbingu często cierpią na zaburzenia adaptacyjne, traumę, zespół stresu pourazowego, zaburzenia depresyjne i inne zaburzenia psychosomatyczne. Jak widać, jest to działanie, które ma wymierne, niewątpliwie negatywne skutki dla zdrowia i naszej psychiki.
 
 
Kto pada ofiara mobbingu? Czy da się określić jakiś wspólny mianownik?
 
Stosowanie mobbingu porównujemy do gotowania żaby. Jeśli wrzucimy żabę do wrzątku – wyskoczy i ucieknie, jeśli zaś będziemy żabę podgrzewać powoli, straci ona czujność i powoli się ugotuje. I tak dzieje się z ofiarami mobbingu. Gdyby od pierwszego dnia pracy były źle traktowane, prawdopodobnie by uciekły i zmieniły firmę. Często jednak takie działania wprowadzane są stopniowo. Osoba krzywdzona przyzwyczaja się do takiego stanu rzeczy, zaczyna się gubić w tej sytuacji, brać winę na siebie, podporządkowywać. 
Z moich doświadczeń wynika, że osoby, które mogą być podatne na mobbing to najczęściej osoby, które posiadają odpowiednie do tego uwarunkowania. Po pierwsze bardzo często w swojej historii życia były świadkiem lub ofiarą przemocy i nie otrzymały pomocy oraz wsparcia od najbliższych osób. Nauczyły się, że w sytuacji przewagi innej osoby są bezradne i muszą się podporządkować. Osoby te najczęściej w dorosłe życie weszły bez bazowego poczucia bezpieczeństwa i poczucia własnej wartości. Po drugie, charakteryzują się podatnością na wchodzenie w wysoki poziom lęku i brakiem zasobów pomagających w radzeniu sobie z tym uczuciem. Akceptują zachowania skierowane przeciwko nim, bo nie znają innych, często też uważają, że nie zasługują na lepsze traktowanie. Nie są asertywni, nie umieją stawiać granic. Mają przekonanie o własnej niekompetencji i słabości, trudno im uwierzyć, że są wartościowymi ludźmi. Oceniają świat jako niebezpieczny, a ludzi jako krzywdzących i odrzucających, niedających wsparcia.
Podczas terapii mamy możliwość uświadomienia sobie tych przekonań, zrozumienia, jaką mają genezę i zmianę myślenia, która sprawi, że nasza interpretacja sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, także się zmieni, a za nią nasze uczucia i zachowania.
 
 
A kto z reguły jest agresorem? Dlaczego ludzie stosują przemoc wobec innych?
 
Aby nastąpiła sytuacja przemocowa agresor musi posiadać przewagę nad ofiarą. W warunkach pracy związane jest to często z hierarchią stanowisk w strukturze organizacyjnej. Co oznacza, że to najczęściej przełożeni stosują przemoc wobec swoich podwładnych, z którymi pozostają w stosunkach zależności służbowej. Sprawcy przemocy często nie zdają sobie sprawy, że taką przemoc stosują. Mają dobre intencje wynikające z ich potrzeb. Są pewni swoich racji i metod, jakie stosują w motywowaniu swoich pracowników. Poczucie mocy, siły i sprawczości jest naturalną potrzebą człowieka.
Sprawcy przemocy najczęściej mają niskie poczucie wartości, a jednocześnie chcą zaspokoić swoją naturalną potrzebę kontroli i sprawczości. Chcą czuć się ważni, jednak nie potrafią zdobyć tego poczucia w normalny, pełny szacunku sposób, tylko sięgają po jego substytut w postaci wywoływania lęku. Jak ofiara się boi, sprawca uzyskuje złudzenie poczucia mocy. W toku pracy terapeutycznej najczęściej okazuje się, że dla sprawcy miejsce pracy to jedyna przestrzeń, w której może walczyć ze swoimi przekonaniami o nieważności i słabości. Nie robi jednak tego w odpowiedni sposób. Taki posiada najczęściej dziedziczony wzorzec z rodziny, z której pochodzi. Nikt, kto nie był świadkiem lub ofiarą przemocy jako dziecko, lub młody dorosły, nie sięgnie po takie metody. Ci, którzy sięgają, musieli w swojej rodzinie nauczyć się, że to jedyny sposób, aby poczuć się ważnym i potrzebnym.


Czy często zdarza, że terapię podejmują osoby, które stosują mobbing?
 
Niestety nie. Tak jak wspominałam, takie osoby bardzo często nie są świadome tego, jaką krzywdę swoim działaniem mogą wyrządzać innym, tylko po to, aby dobrze się czuć sami ze sobą. Jeśli trafiają na terapię, to najczęściej w przypadku, kiedy ze względu na swoje zachowanie ponieśli jakieś znaczące szkody i straty w swoim życiu zawodowym czy społecznym, np. zostali zwolnieni pod wpływem skarg na ich zachowanie lub sami trafili na osobę, która zaczyna ich mobbingować. Bo trzeba pamiętać, że granica pomiędzy ofiarą a sprawcą jest bardzo cienka. Sprawca decydujący się na szukanie pomocy musi uświadomić sobie swoje zachowania przemocowe oraz zrozumieć swoje przekonania i zdarzenia z historii życia, które wspierają stosowaną przemoc. To ma szansę doprowadzić do rozwoju jego mechanizmów samokontroli i uczenia się nowych przekonań, umiejętności i strategii interpretowania i rozwiązywania trudnych spraw w relacjach społecznych.
 
 
Jak wyrwać się z toksycznej relacji w pracy? Co może i co powinna zrobić osoba, która doświadcza w pracy przemocy? Jak się uporać z takim doświadczeniem.
 
Bardzo trudno samemu poradzić sobie w takiej sytuacji. Poszukiwanie pomocy w terapii daje szansę na naukę, jak powinno się walczyć o siebie, chronić siebie stawiając granice i budować nowe życie. Na początek bardzo pomocne jest nazwanie problemu i opowiedzenie o doświadczeniach, jakie ofiarę spotkały. Nierzadko lekarz psychiatra i terapeuta są pierwszymi osobami, które dają wsparcie, stają po stronie pacjenta, pokazują, że wierzą w to, co ich spotyka i okazują współczucie. W ten sposób można sprawić, aby pacjent odzyskał poczucie bezpieczeństwa. 
Kolejny etap to odkrywanie rzeczywistych powodów złego samopoczucia i ujawniania trudnych doświadczeń, często wcześniej ukrywanych. Nie jest to faza łatwa dla pacjenta. Dopiero wtedy uświadamia on sobie, dlaczego znalazł się w takiej sytuacji. To powoduje powolne przywrócenie poczucia kontroli nad własnymi uczuciami, ciałem i w końcu także otoczeniem. Pracujemy także nad uwolnieniem się od irracjonalnego lęku i otworzeniem na myśl o tym, że można zmienić prace, nie jest to coś nieosiągalnego, a tak często ofiary myślą. Niełatwo oswoić się z myślą o stracie pracy, wymaga to przeżycia swoistej żałoby. Szukamy wsparcia wśród otaczających pacjenta osób. Pacjent powoli uczy się walczyć o siebie, wyznaczać swoje granice, chronić siebie i odzyskać kontakt z ludźmi, aby budować swoje nowe zawodowe życie. Jeśli z jakichś powodów zmiana pracy nie jest możliwa np. ze względu na okres przedemerytalny, staramy się nauczyć pacjenta technik radzenia sobie z tą sytuacją. Do najpopularniejszych należy obniżanie napięcia poprzez odpowiednie ćwiczenia oddechowe, nauka powstrzymywania myśli, zwłaszcza tych, które prowadza do katastroficznych wizji i powodują największy poziom lęku oraz technika fantazji zastępczych, w których w naszej wyobraźni obniżamy autorytet stosującego mobbing pracodawcy poprzez wyobrażenie sobie naszych zachowań odwetowych. To nie rozwiązuje problemu, ale pomaga obniżyć poziom lęku ofiary. 
 
Kiedyś czytałam, że w Japonii, w niektórych firmach, w toaletach stoją worki treningowe ze zdjęciami szefów, w które można bezkarnie uderzać, wyładowując swoją złość i frustrację związaną z trudną sytuacją w pracy. Wyobrażam sobie, że to musi być bardzo pomocne w wyrzucaniu złości, jaka w nas budzi taka przemocowa sytuacja.
 

Dziękuję za rozmowę.