Anna Mackiewicz-Garbiec

Anna Mackiewicz-Garbiec

psycholog, psychodietetyk, terapeuta TSR

Posiada ponad 20-letnie doświadczenie

Przyjmuje w:

  • DIALOG Żoliborz - Gwiaździsta 5,Dialog Online

Doświadczenie w pracy z Pacjentami:

  • ponad 20 lat doświadczenia.

Doświadczenie zdobywała:

  • w Ursynowskim Centrum Terapii Krótkoterminowej w Warszawie,
  • jako konsultant – psycholog w organizacjach, szkoląc oraz pracując indywidualnie nad rozwijaniem kompetencji i radzeniem sobie ze zmianami,
  • prowadząc treningi i konsultacje psychologiczne dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Wykształcenie:

  • 2023 – Certyfikat terapeuty TSR przy Polskim Stowarzyszeniu Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach,
  • 2018 – SWPS, psychodietetyka – studia podyplomowe,
  • 2007 – Laboratorium Psychoedukacji i SWPS, podyplomowe studium trenerów grupowych,
  • 1997 – Uniwersytet Warszawski, magister psychologii.

Dodatkowe szkolenia:

  • 2022 – Centrum PSR: TSR w obszarze zjawisk chronicznych, Tomasz Świtek,
  • 2022 – Centrum PSR: Zastosowanie TSR w obszarze zjawisk rozumianych jako trauma,
  • 2022 – Pracownia Psychologiczna Magdalena Szutarska – Wyobraźnia w rozwiązaniach – zastosowanie kart metaforycznych w pracy TSR,
  • 2021 – Praca z Pacjentem zgłaszającym objawy depresyjne w nurcie TSR i NVC, Integri TSR,
  • 2021 – TSR w kontekście zjawisk chronicznych, pogorszeń; Centrum PSR,
  • 2020 – Zachowania autodestrukcyjne i zaburzenia odżywiania, Centrum Rozwiązań – Toruń,
  • 2020 – Anoreksja i bulimia. Terapia PBH zaburzeń odżywiania, Poza Schematami – Warszawa,
  • 2011 – Polskie Towarzystwo Psychologii Procesu, Roczny Kurs Psychologii Procesu.

Posiadane certyfikaty:

  • 2020 – Certyfikat ukończenia dwustopniowego szkolenia „terapia skoncentrowana na rozwiązaniach” w Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach,
  • 2023 – Certyfikat terapeuty TSR przy Polskim Stowarzyszeniu Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach,
  • 2023 – Certyfikat ukończenia szkolenia 1st terapii skoncentrowanej na emocjach (EFT), Intra.

Dodatkowe informacje:

  • aktywny członek PST TSR, biorący udział w rozwijaniu i propagowaniu nurtu TSR w Polsce.

Specjalizuje się w:

  • pomocy pacjentom doświadczającym zaburzeń lękowych i depresyjnych,
  • zaburzeniach odżywiania,
  • zaburzeniach osobowości (borderline),
  • wypaleniu zawodowym,
  • zmianach w życiu,
  • w pracy z osobami w sytuacji okołorozwodowej,
  • w pomocy pacjentom dotkniętym żałobą,
  • pracy z osobami dorosłymi z CHAD,
  • pomocy pacjentom doświadczającym wypalenia zawodowego, mobbingu,
  • pracy z pacjentami LGBTIQ.
Dodaj swoją opinię
1
2
3
4
5

Informujemy, że wystawiane opinie mogą dotyczyć jedynie wizyt zrealizowanych w przychodniach Centrum Terapii Dialog. W związku z tym, wszystkie opinie przechodzą przez system weryfikacji. Jeżeli podczas procesu weryfikacji nastąpi wątpliwość dotycząca wiarygodności opinii, Centrum Terapii Dialog może kontaktować się z autorem opinii w celu potwierdzenia jej autentyczności. Informacje dotyczące daty wizyty oraz danych kontaktowe potrzebne są wyłącznie w celu weryfikacji i nie beda nigdzie publikowane.

Prześlij
     
Anuluj

Dodaj swoją opinię

NZOZ Centrum Terapii DIALOG Warszawa
Average rating:  
 7 reviews
 by Kamil

bardzo się cieszę, że po kilku próbach u innych terapeutów trafiłem do pani Anny. Sesje z nią to realne zmiany w moim życiu. Jest przy tym empatyczna, nigdy nie czułem się oceniony czy niewysłuchany. Bardzo odpowiadają mi metody pracy - koncentracja na chcianych zmianach i przyszłości. Jednocześnie, jeśli jest potrzeba, omawiamy trudne doświadczenia. Jednak nigdy nie mam poczucia - jak to bywało już na innych terapiach - utknięcia w traumach z przeszłości. Polecam!

 by Adriana

Opinię dodaję pół roku po wizycie, ponieważ nie lubię wystawiać negatywnych, jednak mimo upływu czasu wciąż owa wizyta za mną chodzi. Nie dam jednej gwiazdki, ponieważ nie mogę powiedzieć, żeby całe spotkanie było poniżej wszelkiej krytyki, wierzę też, że w innych okolicznościach byłoby lepiej.

Na wizytę zapisałam się w jej dniu, ponieważ doszłam do wniosku, że myśli samobójcze nasiliły się u mnie do tego stopnia, że przestaję mieć nad nimi kontrolę i muszę się ratować - po prostu się przestraszyłam, kilka miesięcy byłam w dołku, potem w dole, a w ostatnich dniach przed wizytą już w kompletnej rozpaczy.

Pani była bardzo miła i ciepła. Rzecz w tym, że kiedy zapytała, z czym przychodzę, powiedziałam bardzo wprost, chyba nawet konkretnie tymi słowami: potrzebuję interwencji kryzysowej, bo przestałam sobie radzić i boję się, że coś sobie zrobię. A potem wymieniłam przyczyny: narastająca od lata depresja, na której podatny grunt nagle - w ciągu jednego tylko miesiąca przed wizytą - padły: utrata pracy, pobyt w szpitalu, śmierć dwóch kolegów w odstępie czterech dni, diagnoza podwójnego nowotworu u kota i jego niknięcie w oczach z dnia na dzień, utrata kontaktu z najbliższą, najważniejszą osobą z rodziny, a niedawno przed tym wszystkim - utrata ciąży.

Pani powiedziała, że to sporo, a potem zaczęła zadawać pytania - i przyznam szczerze, że sensu większości z nich zwyczajnie nie rozumiałam. Po trzecim czy czwartym cała nadzieja związana ze spotkaniem została zastąpiona przez poczucie kompletnego bezsensu. Potrzebowałam jakiegoś wsparcia, pomocy i prostoty, a idąc miałam nadzieję, że nawet jeśli nie będzie nadzwyczajnie, chociaż się komuś wygadam, wyrzucę wszystko z siebie. Tymczasem wszystko to, przez co wtedy przechodziłam, jakby zupełnie nie zarezonowało, rozmowa potoczyła się w kierunku, który dla mnie wówczas był kompletnie próżny, niepotrzebny, niezrozumiały i obok problemów, taka sobie pogadanka o wszystkim i o niczym, m.in. o tym, jakie strategie stosuję, żeby móc czytać książki mimo problemów z koncentracją - w tamtym momencie naprawdę nie był to mój podstawowy problem, ani nawet drugorzędny. Kiedy mówiłam o czymś, co naprawdę było ważne, i co trudno było mi wyartykułować - choćby o śmierci kolegi - starałam się i udawało się to jakoś z siebie wydusić, nagle okazywało się, że następne pytanie dotyczy zupełnie czegoś innego, i ta kwestia znowu zostawała za nami. Miałam ochotę powiedzieć: "Przepraszam, właśnie powiedziałam co mnie fundamentalnie boli, i ledwo to wydukałam - czy mogłybyśmy się przy tym na chwilę zatrzymać?

Dwa czy trzy razy (za czwartym już nie widziałam w tym sensu) prosiłam o powtórzenie/przeformułowanie pytania innymi słowy, bo pani - być może krzywdzę, ale odnosiłam wrażenie, że z uwagi na porę bardzo mocno zmęczona - mówiła niezwykle cicho, do tego w rękę, o którą się podpierała, i tak komplikowała zdania naprawdę wielokrotnie złożone, że zwyczajnie się gubiłam. Nie jestem w stanie powtórzyć już konkretnych pytań - ale większość z nich to było coś w stylu: "A gdyby teraz nie było tak, jak jest, tylko byłoby inaczej, to jak by było? Gdyby było? To, czego nie ma?" Rozpoznawałam w tych pytaniach jakieś mniej lub bardziej znane mi narzędzia terapeutyczne, ale jakoś kompletnie niedostosowane do sytuacji i wykoślawione.

Przez całą tę wizytę w narastającym stopniu czułam się niezrozumiana, ale najdziwniejsza sytuacja, po której poczułam się po prostu jak - niestety nie znajduję lepszego słowa - głupek, nastąpiła na sam koniec wizyty, kiedy pani powiedziała ze dwa-trzy zdania będące jakimś rodzajem klamry, coś w stylu, że musi być mi trudno, że powodzenia, i że mamy godzinę x i wizyta dobiegła końca - po czym zamilkła. To zamknięcie wizyty odbyło się w taki sposób, tak nagle, z zaskoczenia, w takim tempie, i - przede wszystkim - bez żadnego (chyba zawsze obecnego u terapeutów po pierwszej wizycie) spodziewanego feedbacku typu "Widzę u pani to i to, możemy pracować nad tym tak i tak, rekomendowałabym wizytę za dzień, tydzień lub nigdy", że siedziałam jeszcze przez kilka długich sekund w bezruchu, nie bardzo wiedząc, co ze sobą począć i patrząc na panią, a milcząca pani patrzyła na mnie i się uśmiechała. Miałam wtedy w głowie mnożące się znaki zapytania - zastanawiałam się np., czy może pani jest psychoanalityczką i to ja mam wyjść z inicjatywą, zapytać o kolejne spotkanie, bo nie mieści się to w jej paradygmacie? Czy mam o to pytać tu i teraz, czy jednak mam iść do recepcji i zapisać się na kolejny raz, bo tutaj rozmowa została przecież zakończona? Chyba z powodu tej mojej niepewności pani zapytała, czy mam może jeszcze jakieś pytania, ale w tym momencie dziwaczność była już tak ciążąca, że po prostu wstałam i wybiegłam.

Podsumowałabym to tak: to nie była katastrofalna wizyta, była zła i była od czapy, ale przede wszystkim była po prostu zupełnie niepotrzebna - zwłaszcza komuś, komu szczęśliwie udało się wstać z łóżka, z którego nie wstaje, żeby w ogóle na nią dojechać. Po czułam się oczywiście gorzej niż przed - bo do całej litanii moich ówczesnych problemów doszło jeszcze przekonanie, że po co próbować mówić o trudnych rzeczach, po co w ogóle próbować, skoro i tak nikt nie zrozumie i nic nie pomoże, no i to uczucie wygłupienia na sam koniec, niepewności, czy zrobiłam coś nie tak. Nie liczyłam na cud, wiem, że w takich kryzysach ich nie ma - liczyłam na jakiś strzępek nadzei, cokolwiek, czego można było się chwycić, choćby horyzontu na wizytę za tydzień. Naprawdę dziwnie wychodzi się z interwencji kryzysowej, która kończy się cliffhangerem.

Szanowana Pani, dziękujemy, że podzieliła się Pani swoją opinią, mimo, że od wizyty minęło już dość sporo czasu. Przykro nam, że wizyta nie spełniła Pani oczekiwań. Pragniemy podkreślić, że wszyscy specjaliści w Dialogu pracują wedle standardów, zgodnych z aktualną wiedzą medyczną i psychologiczną oraz używają sprawdzonych metod. Dodatkowo regularnie uczestniczą w superwizji, omawiają trudne przypadki podczas szkoleń, by móc skutecznie pomagać swoim pacjentom. Jednak zdajemy sobie sprawę, że każdy pacjent jest inny, każdy przychodzi z innym problemem, ma inne oczekiwania. Mamy nadzieję, że znalazła już Pani potrzebne wsparcie. Jeśli ma Pani dodatkowe spostrzeżenia lub uwagi, zapraszamy do kontaktu z zarządem Dialogu: zarzad@terapiadialog.pl. Z wyrazami szacunku, Zespół NZOZ Centrum Terapii Dialog

 by Olga

Terapia z Panią Anią bardzo mi pomogła - czułam się zawsze wysłuchana, zrozumiana, bez oceniania tego, co mówię czy czuję. Nasze spotkania zawsze przebiegały w przyjaznej, empatycznej i spokojne. atmosferze. Terapia pozwoliła mi na dostrzeżenie tego, że jestem wartościową osobą i że warto być dla siebie ważnym i czułym. Pytania zadawane przez Panią Anię były zawsze celne, choć nie zawsze łatwe :), pozwalały na dojście do głębi tego, o czym rozmawiałyśmy. Terapia pozwoliła mi na określenie nowych wartości w życiu, bardziej moich, a nie narzuconych przez obecną rzeczywistość lub oczekiwania innych ludzi czy nawet przez moje - na szczęście już przepracowane - przekonania. Nauczyła mnie stawania po swojej stronie. 🙂 Przy tym wszystkim bardzo przypadł mi do gustu nurt TSR, gdzie skupiałyśmy się na tu i teraz, była to naprawdę ogromna wartość dodana naszej wspólnej pracy. Bardzo się cieszę, że trafiłam akurat do Pani Ani, to była naprawdę dobra decyzja. Z czystym sumieniem polecam pracę terapeutyczną z Panią Anią. 🙂

 by Kasiul

Próbowałam w przeszłości innych nurtów psychoterapii, nigdy nie udało się dłużej niż 3 wizyty, ponieważ szybko byłam mega „zniesmaczona”.’ Pani Ania bardzo próbuje zrobić wszystko, żeby człowiek zaczął lubić siebie.
Pierwsza pozytywna terapia w moim życiu. Polecam każdemu, kto w sobie nie wierzy.

 by Julia

Już po pierwszym spotkaniu poczułam się uslyszana, ważna i zrozumiana; a już po kilku zauważyłam pierwsze efekty naszej współpracy. Pani Ania jest niezwykle ciepłą a przy tym profesjonalną osobą, bardzo się cieszę, że do Niej trafiłam. Jestem pewna, że kreatywne metody prowadzenia terapii przez Panią Anię pomogą odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości niejednej osobie.
(źródło: znanylekarz.pl)

 by Andrzej

Zdecydowanie polecam Panią Anię! Znakomita terapeutka, bardzo ciepła i zaangażowana. Miałem poczucie bycia rozumianym. Pytania jakie zadawała Pani Ania zmuszały do refleksji. Podczas sesji czułem się komfortowo i bezpiecznie. Spotkania pomogły mi dostrzec inną perspektywę i rozwiązać problemy, z którymi się zgłosiłem

(źródło: znanylekarz.pl)

 by Magdalena

Bardzo polecam! Pani Anna to osoba niezwykle empatyczna,z ogromnym doświadczeniem. Bardzo mi pomogła,wizyta była czystą przyjemnością A nie stresem. Gdybym miała polecić przyjaciółce, to tylko wizyta i pomoc u Pani Anny. Dziękuję!!!

(źródło: znanylekarz.pl)

Nasi konsultanci są do Twojej dyspozycji
7 dni w tygodniu

icon-godziny-otwarcia

poniedziałek-piątek:
sobota-niedziela:
7:30–22:00
8:00–20:00

icon-godziny-otwarcia

poniedziałek-piątek:
7:30–22:00
sobota-niedziela:
8:00–20:00