Kategoria: Psychiatria Kategoria: Psychoterapia
Czas czytania:
7–11 minut

Jak kiedyś leczono depresję?

Starsza kobieta stojąca przy drzwiach

Kiedyś depresję leczono metodami wynikającymi z ówczesnych wyobrażeń o jej przyczynach: od diety, krwioupustów i ziół, przez egzorcyzmy i zimne kąpiele, aż po XX-wieczne terapie szokowe, lobotomię i pierwsze leki przeciwdepresyjne.[1, 2, 3, 4] Przez większą część historii depresję nazywano melancholią, a już Hipokrates tłumaczył ją nadmiarem czarnej żółci w organizmie.[1] W latach 30. XX wieku pojawiły się terapie szokowe, w tym elektrowstrząsy, a w latach 50. pierwsze leki przeciwdepresyjne.[2, 3] Dziś depresję leczy się psychoterapią, lekami albo ich połączeniem.[5]

Leczenie depresji dawniej wynikało z tego, jak w danej epoce wyobrażano sobie przyczyny choroby: jako zaburzenie równowagi płynów ustrojowych, karę boską albo opętanie. Część dawnych metod szkodziła chorym, a pacjenci często zamiast ulgi doświadczali dotkliwego cierpienia fizycznego i społecznego odrzucenia.

Niektóre metody jednak przetrwały. Elektrowstrząsy stosuje się do dziś w ciężkiej depresji, ale w znieczuleniu ogólnym i po podaniu leku zwiotczającego mięśnie.[6, 7] Imipramina, jeden z dwóch pierwszych leków przeciwdepresyjnych, wciąż bywa stosowana na świecie, ale w Polsce nie ma obecnie zarejestrowanego żadnego jej preparatu.[6, 8]

Jak zmieniało się leczenie depresji przez wieki?

Leczenie depresji zmieniało się razem z wyobrażeniami o jej przyczynach: od nadmiaru czarnej żółci, przez karę boską i opętanie, po pierwsze hipotezy sformułowane dzięki lekom przeciwdepresyjnym z lat 50. XX wieku. Najważniejsze etapy zestawia tabela:

Tabela 1. Ewolucja rozumienia i leczenia depresji na przestrzeni dziejów. Opracowanie własne na podstawie[1, 2, 3, 4].

OkresJak tłumaczono depresjęJak ją leczono
StarożytnośćNadmiar czarnej żółci, jednego z humorów, czyli płynów ustrojowych[1]Hipokratesowi przypisuje się zalecanie diety, masaży, kąpieli i umiarkowanego ruchu
ŚredniowieczeCzęsto kara boska lub opętanieModlitwa, egzorcyzmy, post i odosobnienie
Renesans i barokZaburzona równowaga humorówKrwioupusty, lewatywy, środki przeczyszczające, silnie działające zioła
XVIII i XIX wiekPhilippe Pinel odchodzi od teorii humoralnej[1]Zakłady dla chorych psychicznie, łańcuchy, zimne kąpiele
Lata 30. XX wieku–Terapie szokowe i zabiegi stosowane u chorych psychicznie: terapia insulinowa (1933), kardiazol (1935), leukotomia (1935–1936), elektrowstrząsy (1938)[2, 4]
Lata 50. XX wiekuPierwsze hipotezy o przyczynach depresji[3]Iproniazyd i imipramina, pierwsze leki przeciwdepresyjne[3]
Koniec lat 80. XX wieku–Fluoksetyna z grupy SSRI[3]

Czym była melancholia i jak ją rozumiano?

Melancholia to dawna nazwa, którą przez wieki określano między innymi stany obniżonego nastroju. Od początku XX wieku stopniowo zastępowało ją słowo „depresja”.[1] Hipokrates (460–379 p.n.e.) przypisywał melancholię nadmiarowi czarnej żółci, jednego z czterech humorów, czyli podstawowych płynów ustrojowych.[1] Pozostałe humory to krew, żółta żółć i flegma.[1] Według Hipokratesa melancholię cechowały różne objawy, przede wszystkim lęk i smutek.[1]

Galen (129–216 n.e.) rozwinął tę teorię w opis czterech temperamentów, wśród których był temperament melancholiczny. Przez kolejne stulecia słowo „melancholia” miało dwa główne znaczenia: obniżony nastrój oraz nieprawidłowe przekonania. W XVII wieku Robert Burton poświęcił jej książkę „Anatomia melancholii” i za najczęstsze objawy uznał lęk i smutek.[1] Granica między zwykłym smutkiem po stracie a melancholią jako chorobą nie zawsze była wyraźna.

Zmiana przyszła wraz z nowoczesną psychiatrią:

  1. Philippe Pinel (1745–1826) odszedł od teorii humoralnej i zaczął dokładnie opisywać objawy.[1]
  2. Pod koniec XIX wieku Emil Kraepelin oddzielił zaburzenia afektywne, w tym melancholię, od otępienia wczesnego (dementia praecox).[1]
  3. Na początku XX wieku słowo „depresja” zaczęło stopniowo wypierać „melancholię”.[1]

W klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM-5 nadal występuje „depresja z cechami melancholicznymi”, czyli określenie niektórych ciężkich depresji.[1] W międzynarodowej klasyfikacji chorób ICD-10 epizod depresyjny ma kod F32, a zaburzenie depresyjne nawracające kod F33. W ICD-11 odpowiadają im kody 6A70 i 6A71.[9, 10, 11]

Jak kiedyś leczono depresję – od średniowiecza do XIX wieku?

Od średniowiecza do XIX wieku depresję „leczono” metodami, które wynikały z wierzeń i teorii humoralnej i często szkodziły chorym.

Średniowiecze

Choroby psychiczne, w tym depresję, często łączono wtedy z karą boską lub opętaniem przez złe duchy. Chorych „leczono” modlitwą, egzorcyzmami i pokutą, a w klasztorach także postem i odosobnieniem. Dla wielu cierpiących izolacja oznaczała jednak pogorszenie stanu psychicznego. Odcięcie od bliskich mogło też nasilać poczucie winy i bezradności, które często towarzyszą depresji.

Renesans i barok

Lekarze wciąż wierzyli, że zdrowie zależy od równowagi humorów, więc by ją przywrócić, upuszczali chorym krew. Organizm „oczyszczano” też na inne sposoby:

  • lewatywami,
  • środkami przeczyszczającymi,
  • wywoływaniem wymiotów.

Stosowano też zioła o silnym działaniu psychoaktywnym, takie jak pokrzyk wilcza jagoda, mandragora czy bieluń. Mogły one wywoływać halucynacje i zatrucia, a nawet prowadzić do śmierci. Przeczyszczanie i wywoływanie wymiotów mogło dodatkowo osłabiać i odwadniać chorych.

XVIII i XIX wiek

W XVIII wieku tworzono zakłady dla chorych psychicznie, prototypy dzisiejszych szpitali psychiatrycznych. Pacjentów przywiązywano tam do łóżek, zakuwano w łańcuchy i trzymano w ciemnych celach. W XIX wieku popularna była hydroterapia: długie kąpiele w zimnej wodzie, polewanie lodowatym strumieniem i zawijanie w mokre prześcieradła.

Czym były terapie szokowe?

Terapie szokowe to metody z lat 30. XX wieku, w których celowo wywoływano u pacjenta śpiączkę albo napad drgawek. Psychiatrzy eksperymentowali wtedy z coraz bardziej inwazyjnymi metodami, w tym z podawaniem insuliny i kamfory.[4] Jedną z nich była terapia insulinowa, którą Manfred Sakel wprowadził w 1933 roku: polegała na wywoływaniu śpiączki hipoglikemicznej.[2] Wiązała się z dużym ryzykiem nieodwracalnych uszkodzeń neurologicznych i śmiertelnej śpiączki.[2]

W 1935 roku Węgier Ladislav (Joseph) von Meduna zaproponował terapię kardiazolem, czyli wywoływanie drgawek dożylnym wstrzyknięciem tego leku.[2] Przed napadem drgawek chorzy często odczuwali silny lęk, dlatego bali się kolejnych zastrzyków. Jako alternatywę dla tych metod Ugo Cerletti opracował kilka lat później elektrowstrząsy.[2]

Kiedy wprowadzono elektrowstrząsy i jak trafiły do leczenia depresji?

Terapię elektrowstrząsową (EW, ang. electroconvulsive therapy – ECT) wprowadzili w 1938 roku Włosi Ugo Cerletti i jego uczeń Lucio Bini.[2] Aparat był gotowy w kwietniu 1938 roku, a 28 maja metodę przedstawiono oficjalnie w Królewskiej Akademii Medycznej w Rzymie.[2] Oficjalna relacja pomijała niepowodzenia: według historyczki Roberty Passione przed pierwszym udanym zabiegiem były co najmniej trzy nieudane próby, każda z wyższym napięciem.[2]

Cerletti tworzył tę metodę z myślą o leczeniu schizofrenii.[2] Wkrótce jednak elektrowstrząsy stały się leczeniem z wyboru w depresji psychotycznej.[4]

Pierwsze zabiegi wywoływały silne drgawki, które mogły prowadzić do złamań kości i uszkodzeń zębów. Elektrowstrząsy stosuje się jednak także dziś: NHS zalicza je do metod stymulacji mózgu, które specjalista czasem zaleca w ciężkiej depresji, gdy inne leczenie nie pomogło.[6] Współczesny zabieg bardzo różni się od dawnego. Wykonuje się go zawsze w znieczuleniu ogólnym, a lek zwiotczający mięśnie zmniejsza ruchy ciała podczas napadu drgawek.[7]

Obniżony nastrój nie mija?

Porozmawiaj z psychoterapeutą o depresji

Wybierz psychoterapeutę w Centrum Terapii Dialog i umów się na rozmowę o tym, co przeżywasz.

Znajdź psychoterapeutę

Czym była lobotomia i dlaczego wykonywano ją u osób z depresją?

Lobotomia, pierwotnie nazywana leukotomią przedczołową, to operacja, w której przecinano włókna istoty białej w płacie czołowym mózgu.[4] Wykonywano ją także u osób z depresją, bo portugalski neurolog Egas Moniz, który wprowadził ten zabieg, uważał, że może on pomóc części osób z natręctwami i melancholią.[4]

Pierwszą operację przeprowadzono 12 listopada 1935 roku u 63-letniej kobiety z depresją, lękiem, paranoją, omamami i bezsennością.[4] Przy niej i przy innych wczesnych zabiegach Moniz niszczył płat czołowy wstrzyknięciami czystego alkoholu.[4] Później razem z Almeidą Limą opracował leukotom, narzędzie podobne do igły z wysuwaną pętlą z drutu.[4]

W 1949 roku Moniz otrzymał za swoją pracę w psychochirurgii Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny.[4] W Stanach Zjednoczonych zabieg przejęli i zmienili Walter Freeman i James Watts, którzy nazwali go lobotomią.[4]

Zabieg był radykalny i nieodwracalny.[2] U operowanych zostawały trwałe zmiany osobowości, a samego Moniza krytykowano za pomniejszanie powikłań, słabą dokumentację i niedostateczną obserwację pacjentów.[4] Lobotomia szybko wyszła z użycia, gdy pojawiły się leki przeciwpsychotyczne.[4] Zamiast obiecywanej poprawy wielu operowanych traciło napęd i stawało się obojętnymi emocjonalnie.

Jakie były pierwsze leki przeciwdepresyjne?

Pierwszymi lekami przeciwdepresyjnymi były iproniazyd i imipramina, wprowadzone do leczenia w latach 50. XX wieku.[3] Iproniazyd należał do inhibitorów monoaminooksydazy (MAO) i wcześniej stosowano go w leczeniu gruźlicy.[3] Imipramina była pierwszym lekiem z grupy trójpierścieniowych leków przeciwdepresyjnych (TLPD).[3]

Oba leki zmieniły opiekę psychiatryczną nad osobami z depresją.[3] Pozwoliły też sformułować pierwsze hipotezy o przyczynach depresji.[3] Kolejny przełom nastąpił pod koniec lat 80. XX wieku, gdy do leczenia weszła fluoksetyna, selektywny inhibitor wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI).[3] Według autorów przeglądu z 2009 roku wszystkie dostępne wtedy leki przeciwdepresyjne działały podobnie: wpływały na przekazywanie sygnałów przez monoaminy w synapsach.[3]

Według NHS leki z grupy SSRI działają tak samo dobrze jak starsze leki przeciwdepresyjne i mają mniej działań niepożądanych.[6] Do tych starszych leków należą trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne, w tym imipramina, które są w użyciu dłużej niż SSRI.[6] W Polsce nie ma obecnie zarejestrowanego żadnego preparatu imipraminy.[8] Leków przeciwdepresyjnych nie należy samodzielnie zaczynać, zmieniać ani odstawiać bez konsultacji z lekarzem.

Jak leczy się depresję dziś?

Dziś depresję łagodną, umiarkowaną i ciężką można skutecznie leczyć terapiami psychologicznymi, a w razie potrzeby także lekami.[5] Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje terapie psychologiczne za leczenie pierwszego wyboru w depresji.[5] W depresji umiarkowanej i ciężkiej można je łączyć z lekami przeciwdepresyjnymi, a w łagodnej leki nie są potrzebne.[5]

Z kolei NHS podaje, że połączenie leku przeciwdepresyjnego z terapią poznawczo-behawioralną (CBT) zwykle działa lepiej niż każda z tych metod osobno.[6] W łagodnej depresji jedną z głównych metod leczenia jest też ruch.[6]

Gdy ciężka depresja nie ustępuje po innym leczeniu, specjalista może zalecić stymulację mózgu.[6] Należą do niej:

  • terapia elektrowstrząsowa (EW),
  • powtarzalna przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (rTMS),
  • przezczaszkowa stymulacja prądem stałym (tDCS),
  • stymulacja nerwu błędnego (VNS).[6]

Leczenie dobiera się indywidualnie, a wizyta u psychiatry nie oznacza automatycznie konieczności przyjmowania leków. Dobór metody zależy m.in. od rodzaju i nasilenia depresji.[5, 6] Do lekarza warto się zgłosić, gdy objawy depresji utrzymują się przez większą część dnia, codziennie, dłużej niż 2 tygodnie.[12]

Jak Centrum Terapii Dialog pomaga osobom zmagającym się z depresją?

Specjaliści z Centrum Terapii Dialog pomagają osobom z depresją niezależnie od nasilenia objawów, od pierwszej konsultacji po psychoterapię. Pomoc opiera się na diagnozie i planie leczenia dopasowanym do pacjenta. Można zacząć od konsultacji w Poradni Depresji lub Poradni Pierwszego Kontaktu Psychiatrycznego, skorzystać z diagnostyki w Centrum Diagnozy Psychologicznej albo rozpocząć psychoterapię. Regularna praca terapeutyczna wzmacnia zasoby pacjenta, rozwija sposoby radzenia sobie ze stresem i pomaga zapobiegać nawrotom choroby. Opiekun ds. psychoterapii pomaga wybrać specjalistę dopasowanego do zgłaszanych trudności i nurtu pracy. Wizyty odbywają się stacjonarnie w Warszawie oraz online.

Najczęstsze pytania o historię leczenia depresji

Z teorii humoralnej. Hipokrates łączył melancholię z nadmiarem czarnej żółci, która miała wywoływać przede wszystkim lęk i smutek.[1]

Tak. Izolacja pogarszała stan psychiczny wielu chorych, a zioła o silnym działaniu psychoaktywnym mogły wywoływać zatrucia. Lobotomia zostawiała u pacjentów trwałe zmiany osobowości.[4]

Wkrótce po 1938 roku, w którym Cerletti i Bini wprowadzili terapię elektrowstrząsową.[2] Metodę tworzono z myślą o schizofrenii, ale szybko stała się leczeniem z wyboru w depresji psychotycznej.[4] Stosuje się ją także dziś, w ciężkiej depresji, gdy inne leczenie nie pomogło.[6]

Operacją na płacie czołowym mózgu: przecinano w nim włókna istoty białej, a przy pierwszych zabiegach niszczono go wstrzyknięciami alkoholu.[4] Pierwszą przeprowadzono w 1935 roku, a operowanym zostawały trwałe zmiany osobowości.[4]

Iproniazyd i imipramina z lat 50. XX wieku.[3] Iproniazyd wcześniej stosowano w leczeniu gruźlicy, a imipramina dała początek lekom trójpierścieniowym.[3]

Tak. Skuteczne są terapie psychologiczne i leki, stosowane osobno albo razem, zależnie od nasilenia depresji.[5]

Gdy obniżony nastrój lub inne objawy depresji trwają przez większą część dnia, codziennie, dłużej niż 2 tygodnie.[12]

W ICD-10 epizod depresyjny ma kod F32, a zaburzenie depresyjne nawracające kod F33. W nowszej klasyfikacji ICD-11 odpowiadają im kody 6A70 i 6A71.[9, 10, 11]

Źródła

  1. Telles-Correia D., Marques J.G. – Melancholia before the twentieth century: fear and sorrow or partial insanity?, Frontiers in Psychology (2015)
  2. Aruta A. – Shocking Waves at the Museum: The Bini–Cerletti Electro-shock Apparatus, Medical History (2011)
  3. López-Muñoz F., Alamo C. – Monoaminergic neurotransmission: the history of the discovery of antidepressants from 1950s until today, Current Pharmaceutical Design (2009), streszczenie
  4. Tan S.Y., Yip A. – António Egas Moniz (1874–1955): Lobotomy pioneer and Nobel laureate, Singapore Medical Journal (2014)
  5. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – Depressive disorder (depression)
  6. NHS – Depression in adults: treatment
  7. Royal College of Psychiatrists – Electroconvulsive therapy (ECT)
  8. Rejestr Produktów Leczniczych – wyszukiwarka produktów leczniczych (imipramina, stan na 3 listopada 2026)
  9. WHO – ICD-10 Version 2019, F30–F39 Zaburzenia nastroju (afektywne)
  10. WHO – ICD-11 for Mortality and Morbidity Statistics (2025-01), 6A70 Single episode depressive disorder
  11. WHO – ICD-11 for Mortality and Morbidity Statistics (2025-01), 6A71 Recurrent depressive disorder
  12. NHS – Depression in adults: symptoms

Obniżony nastrój nie mija?

Porozmawiaj z psychoterapeutą o depresji

Wybierz psychoterapeutę w Centrum Terapii Dialog i umów się na rozmowę o tym, co przeżywasz.

Znajdź psychoterapeutę

Komentarze są wyłączone.